Kocham Yoku i Mariko za to, że pomogły mi to napisać, i dawały mi kopa na rozpęd.
Arigatou.
Muzyka towarzysząca ^^
Standardowo dla was!
________________________
Ranek następnego dnia był dość nerwowy, większość
pozajmowała łazienki, a ja jeszcze słodko leniuchowałam, w objęciach Chanyeola.
- Annyeonghaseyo – powiedziałam patrząc na
niego.
- annyeonghaseyo – opowiedział z lekkim
uśmiechem. Nie chciałam niszczyć tej chwili, ale wiedziałam, że muszę zadać mu
pytanie, o co mu chodziło wczoraj.
-Chanyeol, o co
chodziło wczoraj? – zapytałam parząc na niego
-Ale z czym? –
zapytał nie bardzo rozumiejąc o co mi chodzi.
-„ Chciałbym, żeby
tak było częściej” – zacytowałam go
-Słyszałaś to?! –
zapytał zdziwiony.
-Tal, słyszałam.
Może wyglądałam jakbym spała, ale nie spałam – wyjaśniłam. Chłopak podniósł się
z łóżka i podszedł do okna. Miałam teraz świetny widok na jego umięśnioną
klatkę piersiową ponieważ spał w samych spodenkach.
-Chodzi o to, że po
prostu… Czuję się szczęśliwy, gdy jesteś przy mnie, to zupełnie inne uczucie,
niż kiedy przebywałem z innymi moimi przyjaciółkami – wyjaśnił. Widać było, że
jest mu ciężko, mówić o uczuciach, w końcu jest mężczyzną, a im to przychodzi o
wiele trudniej. Wstałam z łóżka i podeszłam do niego. Objęłam go, niestety nie
mogłam położyć głowy na jego ramieniu, więc wtuliłam się w jego plecy.
-Chanyeol –
szepnęłam.
-Nic nie mów, niech
zostanie tak jak jest. Jest dobrze – powiedział nie dając mi dojść do słowa
-Chanyeol, dasz mi
coś powiedzieć? – zapytałam się go.
-Jasne – powiedział
i odwrócił się do mnie przodem. Nie wiedziałam co powinnam powiedzieć, czułam
się dziwnie, pierwszy raz w życiu mam taką sytuację.
-Jest dobrze, ale
poczekajmy, niech to wszystko samo się rozwija – powiedziałam z uśmiechem i
pocałowałam go w policzek. Chyba moja wypowiedź go zadowoliła, bo nie był już
smutny.
-Dobrze – powiedział
z uśmiechem.
-Idę na dół coś
zjeść, przynieść Ci coś? – dodał patrząc na mnie
-Nie dzięki, idę się
ogarnąć – powiedziałam, wzięłam swoją kosmetyczkę i ruszyłam do łazienki.
Weszłam do środka i stanęłam przed lusterkiem. Pierwsze co zrobiłam to ubrałam
się w normalne ciuchy, wyprostowałam włosy, zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na
dół gdzie siedzieli już wszyscy, jedząc razem śniadanie.
- annyeonghaseyo! –
powiedziałam gdy weszłam do jadalni.
- annyeonghaseyo! –
odpowiedzieli wszyscy równo. Usiadłam między Layem i Chenem bo miejsce koło
Chanyeola było zajęte.
-Jak się spało? –
zapytała Mariko
-Dobrze, ale krótko
– odpowiedziałam z lekkim uśmiechem. Mariko, Fati i Yoku były dość… Zboczone i
można powiedzieć, że od razu skojarzyły to sobie tylko z jednym i wszystkie
zaczęły się śmiać.
-Z czego one się tak
śmieją? – zapytał Sehun, nie bardzo rozumiejąc o co chodzi moim przyjaciółkom.
-Widzisz,
stwierdziłam, że spało mi się dobrze, ale krótko, a te od razu skojarzyły sobie
to z tym, że ja spałam z Chanyeolem, ale w trochę innym tego słowa znaczeniu –
wyjaśniłam chłopakowi.
-Wariatki –
skwitował D.O
-A mówią, że to
faceci są zboczeni – powiedział Tao.
-No widzisz, do tej
pory nie wiedziałeś, że dzieliłeś łóżko, ze zboczeńcem – powiedziałam na co
wszyscy poza Tao zaczęli się śmiać.
-To nie jest
śmieszne! – powiedział maknae Exo-M
-Daj spokój Tao,
przecież nic Ci nie zrobiłam –powiedziała Fati
-A skąd ja mam
wiedzieć?! Spałem! – zaśmiał się Tao, wszyscy się śmialiśmy. Jak widać chłopaki
wiele rzeczy obracali w żart.
-Jedziemy na salę
treningową, musimy zastanowić się nad ustawieniem podczas tańca – zarządził
Suho.
Wstaliśmy od stołu i
każdy ruszył do swoich pokoi po rzeczy na trening przed koncertem. Chwilę
później byliśmy już w wielkim busie, który mógł pomieścić chyba ze trzydzieści
osób. W dobrych humorach jechaliśmy na trening, chłopaki podśpiewywali,
rozmawiali i takie tam. Gdy dojechaliśmy pod siedzibę SM byłam zaskoczona tym,
że był to w miarę normalny budynek a nie jakaś wielka wytwórnia tak jak sobie
to kiedyś wyobrażałam. Wysiedliśmy z busa i weszliśmy do środka, w przebieralniach
przebraliśmy się i weszliśmy do tej sławnej Sali w chmurki. Wszystkie cztery
byłyśmy jak dzieci wpuszczone na plac zabaw. Rozglądałyśmy się i dotykałyśmy
sprzętu oraz ścian, na co Exo zaczęło się z nas śmiać.
-To nie jest zabawne
– mruknęłam zła.
-Wybaczcie, ale to
troche jest zabawne – powiedział Luhan z lekkim uśmiechem.
-My po prostu
widziałyśmy tą sale na waszych nagraniach treningowych, nie spodziewałyśmy się,
że kiedyś będziemy w niej tańczyć – wyjaśniła Mariko.
-To zrozumiałe, a
teraz bierzmy się do roboty – zarządził Suho i jak powiedział tak się stało,
zaczęliśmy rozważać różne opcje ustawienia, podczas koncertu, w końcu
wybraliśmy najrozsądniejsze i takie które dawało nam możliwość ruchu. Trening
trwał trzy godziny, a po nim pojechaliśmy coś zjeść a później do dormu Exo by
chwilę odpocząć. Gdy przekroczyliśmy próg dormu była już szesnasta, a na
osiemnastą mieliśmy być w miejscu gdzie miał odbyć się koncert. Czyli mieliśmy
godzinę odpoczynku. Wszyscy bez słowa poszliśmy do pokoi. Położyłam się na
łóżku Chanyeola, chłopak jedynie na nim usiadł. Zauważyłam, że trochę się
zdystansował.
-Co się dzieje Oppa?
– zapytałam patrząc na niego. Chłopak nawet się nie odezwał.
-Dlaczego nie
położysz się koło mnie pabo? – dodałam już trochę wściekła, zawsze wolałam
wiedzieć na czym stoję, a teraz Chanyeol zachowywał się tak dziwnie.
-Przepraszam,
zamyśliłem się – stwierdził i jakoś niechętnie położył się koło mnie.
-Chanyeol Oppa,
powiedz mi, co się dzieje? Jesteś inny, prawie się do mnie nie odzywasz, a
jeśli już się odezwiesz, to robisz to odzywasz się do mnie takim tonem, którego
jeszcze u Ciebie nie słyszałam. Przerażasz mnie – powiedziałam szczerze
-Przepraszam, to
tylko stres przed koncertem, tak czasami mam. Wybacz Hime – chłopak położył się
koło mnie, i przytulił mnie do siebie.
-A co
najdziwniejsze, twoja obecność działa na mnie uspokajająco. – dodał z
uśmiechem.
-Cieszę się –
powiedziałam szczerzę.
Cieszyłam się, że
mogę z nim przebywać, że mogę z nim rozmawiać i się przyjaźnić, ale ta przyjaźń
nie jest zwykłą przyjaźnią, nie między nami, a z resztą w wielu przypadkach
przyjaźń między kobietą i mężczyzną kończy się związkiem. Pożyjemy, zobaczymy.
Nagle w naszym
pokoju pojawiła się głowa Mariko.
-Sehun powiedział,
żebyśmy się zaczęli zbierać, bo Suho powiedział, że coś tam – powiedziała moja
przyjaciółka.
-Zaraz będziemy na
dole, daj nam pięć minut – powiedział Chanyeol na co Mariko kiwnęła głową, i
wyszła zamykając za sobą drzwi.
-Dziękuję, że jesteś
przy mnie Lee Hime – powiedział Chanyeol i pocałował mnie w usta, po prostu
cmoknął nie oczekując niczego więcej. Wstał z łóżka i ruszył w stronę drzwi.
-Idziesz, czy mam
Cię zanieść na dół? – powiedział uśmiechając się szczerze.
-No jasne, że idę –
powiedziałam wstając z łóżka. Wyszliśmy z pokoju i poszliśmy na dół gdzie byli
już wszyscy. Wsiedliśmy do busa i udaliśmy się na miejsce koncertu, dotarliśmy
tam pół godziny później i gdy tam dotarliśmy zaczęły się wielkie przygotowania.
Makijażystki, stylista, sprawdzanie oświetlenia i nagłośnienia, a potem sam
występ który moim zdaniem był nieziemski, nawet sama nie wiem ile czasu trwał
ten cały koncert, ale po koncercie byłam tak zmęczona, że zasnęłam w busie.
Obudziłam się, gdy
poczułam, że się unoszę. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że Chen niesie mnie na
rękach.
-Chen? – zapytałam niepewnie.
-Wiem, żebyś wolała,
żeby to Chanyeol Cię niósł, ale sam zasnął w busie i teraz Suho próbuje go
obudzić – wyjaśnił Chen.
-Rozumiem, ale dlaczego
nie mogliście mnie obudzić? – zapytałam
-Mariko powiedziała,
że jesteś bardzo nieprzyjemna gdy Cię ktoś budzi, więc Kris powiedział, żebym
zaniósł Cię do dormu, dla mnie to nie problem – powiedział Chen.
Dzięki za reklamę
Mariko. Westchnęłam cicho, ale już nie chciałam się odzywać. Chen postawił mnie
dopiero gdy znaleźliśmy się w pokoju Chanyeola.
-Dziękuję –
powiedziałam uśmiechając się do niego.
-Nie ma za co, Chanyeol
pewnie zaraz przyjdzie. Dobranoc Hime – powiedział Chen i wyszedł z pokoju. Oni
wszyscy byli dla nas tacy mili.
Wzięłam piżamę i
ruszyłam do łazienki, powolnymi ruchami zdjęłam z siebie ubrania i przebrałam
się w piżamę i wróciłam do pokoju w którym stał już Chanyeol, widać było po
nim, że przed chwilą został brutalnie obudzony przez kolegów z zespołu. Kiedy
ja położyłam się na łóżku chłopak poszedł do łazienki. Przykryłam się kołdrą, a
po chwili poczułam, że Chanyeol kładzie się koło mnie i obejmuje mnie. Czułam
się przy nim szczęśliwa i bezpieczna. Chwilę później już spałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz