niedziela, 19 maja 2013
Just BLAQ cz.3
Ja wiem, że tytuł opowiadania jest inni i treść troszeczkę inna, ale taki miałam pomysł z zaczęciem tego wszystkiego. Na razie jest dużo SHINee, ale to się niedługo zmieni obiecuje, akcja toczy się powoli więc bądźcie cierpliwi
_____________________________________
Na lotnisku znaleźliśmy się po pół godzinie. Dalej nie mogłam pogodzić się z faktem, że opuszczam to miejsce, ale przecież sama wybrałam, nikt mnie nie zmuszał. Wysiadłam z samochodu i przeciągnęłam się, a za mną wytoczyła się reszta zespołu. Tak jak się spodziewałam nie obyło się bez fotoreporterów. Jutro w gazetach pewnie wszyscy będą się zastanawiali kim jestem i dlaczego podróżuję z SHINee, czy może jestem z którymś z nich związana na stałe. Tak jak Onew powiedział, sława jest czasami przytłaczająca, szczególnie kiedy napada Cię na lotnisku grupka fanek i prosi o autograf lub wspólne zdjęcie, oczywiście SHINee nie odmawiało, to byłoby niekulturalne z ich strony. Kiedy już fanki odeszły mogliśmy w spokoju ruszyć do samolotu, po wcześniejszym oddaniu bagażu oczywiście. Spodziewałam się że będziemy lecieć pierwszą klasą, ale żeby prywatnym samolotem? Kiedy weszłam do środka kopara opadła mi w dół z głośnym hukiem.
-Zdziwiona? – zapytał z uśmiechem Taemin popychając mnie lekko żebym w końcu weszła do środka samolotu i nie stała w progu.
-Troszeczkę – powiedziałam i zaśmiałam się. Usiadłam na fotelu i popatrzyłam przez okno. Moment startu był dla mnie niesamowity. Pierwszy raz w życiu leciałam samolotem i musiałam się nacieszyć tym faktem. W pewnym momencie przysiadł się do mnie Minho.
Popatrzyłam na niego i uśmiechnęłam się lekko. Cieszyłam się, że miałam aż taki dobry kontakt z całym zespołem.
-Wiesz Yumeko, to nie jest tak, że my uwielbiamy latać prywatnymi samolotami, jeździć limuzynami czy posiadać wille z basenem. Czasami chcielibyśmy wrócić do czasów kiedy nie byliśmy jeszcze sławni, ale gdybyśmy nie wzięli udziału w castingach to nie poznalibyśmy siebie nawzajem, nie mielibyśmy takich wspaniałych fanów i przede wszystkim Onew nie poznałby Ciebie – powiedział Minho z uśmiechem. Moment, moment. Czy to jakaś aluzja jest?
Popatrzyłam na niego nie bardzo wiedząc co się święci, ale jak najszybciej zmieniłam temat żeby się zbyt wiele nie dowiedzieć.
-Wiem, że to pytanie wyda Ci się krępujące i prywatne, ale zadam je z ciekawości. – zaczęłam patrząc na chłopaka.
-Czy ty i Taemin jesteście ze sobą? – dodałam trochę ciszej by żadne z członków zespołu tego nie usłyszało.
-To cholernie skomplikowane – westchnął Minho, oparł się o fotel i przymknął oczy. Patrzyłam na niego z zainteresowaniem mając nadzieję, że wydusi z siebie na ten temat coś więcej.
-Sam już nie wiem. Na początku były fanserwisy, przytulanie, łapanie za tyłek, czasami jakieś delikatne pocałunki. Nie wiedziałem czy to coś dla niego znaczy, dalej nie wiem. – szepnął Minho.
-Nie możesz z nim porozmawiać? – zapytałam patrząc na niego.
- I co, powiem mu, a potem zostanę wyśmiany, albo nazwie mnie zboczeńcem i mnie znienawidzi, albo maksymalnie się ode mnie odsunie? Yumeko czy jest sens mówienia mu o tym? – chłopak otworzył oczy i popatrzył na mnie. Jeśli mam robić za psychologa to spoko, mi to nie przeszkadza, już wiele razy za niego robiłam.
-A co jeśli on czuje to samo co ty, tylko tak samo jak ty boi się z tobą porozmawiać bo boi się wyśmiania, odepchnięcia i znienawidzenia. Nie widziałeś jak on na Ciebie patrzył kiedy ćwiczyliśmy choreografię, a ty jak debil patrzyłeś na Jonghyun’a. A tych małych czekoladowych oczach Taemin’a pojawiła się zazdrość, nawet Onew to zauważył. – powiedziałam patrząc na rozmówcę. Minho patrzył na mnie nie bardzo wierząc w moje słowa. Wzruszyłam ramionami.
-Jeśli chcesz mogę porozmawiać z maknae, nie obiecuję, że coś z tego wyjdzie, ale mam pewien plan. – powiedziałam uśmiechając się lekko.
-Mogłabyś? – zapytał raper z nadzieją w głosie. Kiwnęłam głową i wstałam ruszając do małej lodówki która znajdowała się w samolocie. Otworzyłam ją i wzięłam z niej ostatnie mleko bananowe i usiadłam koło maknae.
-Wiesz, że to ostatnie mleko bananowe jakie znajduje się w samolocie? – powiedziałam machając mu kartonem przed oczami. Chłopak zmrużył oczy, nie był zadowolony że to właśnie ja trzymam ten karton, bo nie wiedział jak ma mnie przekupić.
-Dobra, co chcesz w zamian? – zapytał.
-Odpowiedzi na parę pytań, i nie ma że nie odpowiesz. Jeśli odpowiesz na wszystkie dostaniesz ten karton, jeśli nie to sama je wypije. Zawsze chciałam wiedzieć jak smakuje mleko bananowe – powiedziałam z uśmiechem
-Jesteś podła, ale niech Ci będzie. – mruknął niezadowolony maknae. Uśmiechnęłam się szeroko zastanawiając się jak zadać pierwsze pytanie.
-Czy fanserwisy które wykonujesz na scenie razem z Minho nic dla Ciebie nie znaczą? – zapytałam wlepiając swój wzrok w niego.
-Nie jest tak, że nic nie znaczą. Gdybym chciał mógłbym odmówić i nie robić tych fanserwisów, ale chcę – powiedział prosto z mostu.
-Dobra, następne pytanie. Kochasz Minho? – zapytałam patrząc w stronę rapera, który siedział ze słuchawkami w uszach, jakby nie chciał słyszeć naszej rozmowy.
-Aż tak to widać? – zapytał maknae. Kiwnęłam lekko głową.
-Nie znam was, aż tak dobrze, ale to widać, bardzo widać. Najbardziej było widać wczoraj, jak wlepiłeś w niego swój wzrok, a jak on wlepił swój wzrok w Bling’a to zrobiłeś się zazdrosny co też było widać – powiedziałam z uśmiechem.
-Co ja mam zrobić? Jeśli mu powiem odepchnie mnie, wyśmieje i znienawidzi. – szepnął załamany tancerz.
-Jakby Ci to powiedzieć Taemin… – zaczęłam żeby potrzymać go trochę w niepewności.
-On też Cię kocha. Bał się, że te fanserwisy nic dla Ciebie nie znaczą, że jeśli Ci powie to go znienawidzisz. – powiedziałam patrząc na najmłodszego.
-Muszę to wszystko przemyśleć – szepnął. Rozmawialiśmy jeszcze jakieś pięć minut, akurat koło nas przechodził Minho. Taemin wstał, przyparł Minho do ściany samolotu i pocałował namiętnie w dupie mając to że widzi to cały zespół i ja.
-No nareszcie! – powiedzieli chórkiem Onew, Key i Jjong. 2Min oderwali się od siebie i popatrzyli na nich.
-Jak to nareszcie? – zapytał Minho patrząc na Onew.
-Ukrywacie to przed sobą od pół roku. Gdyby nie Yumeko nie doszłoby do tego co stało się przed chwilą. – powiedział Onew. Usiadłam koło niego i uśmiechnęłam się lekko.
-Czemu nam wcześniej nie powiedzieliście? – zapytał Taemin.
-Dobrze wiecie, że żaden z nas nie umie rozmawiać na takie tematy – powiedział Key.
-Poza tym kobiety są lepszymi swatkami – dodał Onew.
-Ja i Key musieliśmy sobie sami radzić – kopara mi opadła. To Key i Dino są razem?!
-Co?! – krzyknęłam równo z Taemin’em i Minho. Key i Jjong zaśmiali się.
-Jak widać dobrze to ukrywaliśmy – powiedział Bling i uśmiechnął się lekko.
-Zastanawia mnie dlaczego Onew nie jest zdziwiony. – mruknęłam patrząc na lidera.
-Dowiedziałem się po dwóch miesiącach ich związku kiedy przez przypadek wszedłem do łazienki w nieodpowiednim czasie – zaśmiał się Onew. Ciekawa byłam czego jeszcze dowiem się podczas lotu do stolicy.
-W jakiej pozycji? – zapytał Minho niedowierzając
-Obaj nie mieli koszulek i do tego się całowali. Całe szczęście że przerwałem im na początku a nie gdzieś w środku bo bym chyba miał traumę do końca życia – zaśmiał się Onew.
-Kiedy zobaczyłem Onew, oderwałem się od ust Dino i nie wiedziałem co mam zrobić – powiedział Key.
-To było takie zawstydzające – dodał i zarumienił się po czym opuścił głowę w dół.
-Ja też nie wiedziałem co mam powiedzieć. Lider kazał nam się ubrać po czym przyjść do swojego pokoju, a sam wyszedł. Tak jak kazał ubraliśmy się i ruszyliśmy za nim – opowiadał Bling.
-Spodziewaliśmy się jakiegoś kazania w stylu, że to źle wpłynie na nasz wizerunek, że fanki będą zawiedzone, że menadżer będzie wściekły, ale kiedy już usiedliśmy na łóżku usłyszeliśmy „Jeśli jesteście szczęśliwi, to ja nie mam nic przeciwko, tylko błagam, ukrywajcie się, bo nie wiem jak Taemin i Minho zareagują.” Szczęki nam opadły do ziemi. – wtrącił Key
-Później lider zadawał nam pytania w stylu „ile to trwa” „dlaczego mu nie powiedzieliśmy” – dodał Jonghyun kończąc opowieść.
-Jako pierwszy z was – tu Onew pokazał na 2 Min
-Przyszedł do mnie Taemin po trzecim fanserwisie. Chciałem skierować go raczej do Key’a albo Blinga, ale wiedziałem że musiałem zachować ich tajemnicę dopóki coś między wami nie zaiskrzy. – powiedział Onew. Cholera jasna, love story!
-O boże – mruknął Taemin
-Przepraszam Taemin. Myślałem że z twojej strony to tylko zauroczenie, że Ci przejdzie, ale kiedy wybiło pół roku, stwierdziłem, że coś powinienem z tym zrobić, ale Yumeko zrobiła to za mnie – powiedział i potargał mi włosy. Zaśmiałam się cicho. Oni są naprawdę dobrzy w ukrywaniu tego co dzieje się w ich domu. Taemin oparł czoło o umięśnioną klatkę piersiową Minho, który pogłaskał go po plecach. Tancerz wyrwał się z jego uścisku.
-Kurwa mać – krzyknął i udał się do drugiego pomieszczenia. Wszyscy popatrzyli za nim. Chyba po raz pierwszy usłyszeli jak maknae przeklina i raczej nie byli z tego bardzo zadowoleni. Wstałam i ruszyłam w stronę drzwi w, których przed chwilą zniknął Taemin. Otworzyłam je i weszłam do pomieszczenia w którym znajdował się tancerz. Usiadłam koło niego na podłodze. Był wściekły i zawiedziony.
-Taemin … – szepnęłam cicho po to by na mnie popatrzył.
-Czemu nie mogli mi pomóc? Czy naprawdę jestem taki dziecinny, że potraktowali moją miłość do Minho jak zwykłe nic nieznaczące zauroczenie? – zapytał mnie a po jego policzkach spływały łzy.
-Nie jesteś dziecinny, to oni zachowali się źle bo nie chcieli Ci pomóc – szepnęłam i przytuliłam go.
-Życie jest brutalne, myślałem że to moi przyjaciele, że mi pomogą, że nie będę musiał borykać się z tym sam, a oni potraktowali mnie jak piętnastoletniego chłopaka który zauroczył się w pierwszej lepszej dziewczynie, którą zobaczył w metrze – szepnął chłopak. Nie dziwię mu się że tak się poczuł.
-Od teraz do rozmów masz mnie. Ja nigdy nie uważałam że jesteś dziecinny. To co czujesz do Minho jest bardzo dojrzałe, gdyby to było zauroczenie potrwało by miesiąc, góra dwa. – powiedziałam.
-Dziękuję – szepnął chłopak i wytarł łzy po czym podniósł się.
-Wracamy do nich? – zapytałam na co on kiwnął tylko głową, wstałam z podłogi i ruszyliśmy w stronę drzwi. Taemin usiadł koło swojego ukochanego a ja koło Onew. Jonghyun i Key siedzieli razem i rozmawiali na jakieś ważne tematy. Sama nie wiem po jakim czasie dolecieliśmy do stolicy, ale lot minął mi zadziwiająco szybko. Kiedy znaleźliśmy się w stolicy wysiedliśmy z samolotu, udaliśmy się po bagaż a później wsiedliśmy do limuzyny. Taemin siedział koło Minho, tancerz dalej był zły że lider mu nie pomógł, że potraktował go jak dziecko, a Minho starał się jakoś złagodzić jego nerwy. Bling i Onew siedzieli koło siebie i dyskutowali na temat najbliższego koncertu, a Key siedział koło mnie i w ogóle się nie odzywał. Do czasu.
-Głupio z tym wszystkim wyszło. Onew powinien pomóc Taemin’owi, mówiłem mu o tym, ale on stwierdził, że to tylko zauroczenie, a nie miłość. U mnie też tak się zaczęło. Myślałem że to zauroczenie, że mi przejdzie, ale nie przeszło i cieszę się z tego. Pamiętam kiedy Bling przyszedł do mnie i zaczął normalną rozmowę, jakby nigdy nic. W końcu po dwóch godzinach gatki szmatki zebrał się na odwagę i mi powiedział. Wiem, jak trudno było Taemin’owi, sam to przeżywałem. Chciałem mu pomóc, ale Onew mnie powstrzymał. Może teraz Tae będzie w końcu szczęśliwy – powiedział Key. Uśmiechnęłam się lekko, też miałam nadzieję, że wszystko między Taemin’em i Minho się ułoży. Kiedy tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy mój telefon nieoczekiwanie się rozdzwonił. Na wyświetlaczu pojawił się numer którego nie widziałam od pół roku, właśnie wtedy moja najlepsza przyjaciółka Kasumi pojechała do stolicy w poszukiwaniu pracy, szczęścia i miłości. Odebrałam szybko żeby nie musiała czekać.
-Cześć Kasumi! – powiedziałam uśmiechnięta.
-Yumeko, jak ja Cię dawno nie słyszałam. SeungHo, zadzwonił do mnie i powiedział mi, że będziesz w stolicy. Tak się cieszę! Spotkamy się? – trajkotała moja przyjaciółka. Była podekscytowana, ja też cieszyłam się, że odnowię z nią kontakt.
-Już jestem w stolicy. Możemy się spotkać, tylko daj mi dojechać do nowego domu i się ogarnąć – powiedziałam z uśmiechem. Wszyscy członkowie SHINee patrzyli na mnie z zainteresowaniem.
-Dobra, to za ile, i powiedz mi gdzie będziesz mieszkać. – powiedziała moja podekscytowana przyjaciółka.
Podałam jej adres, który wcześniej wzięłam od Onew i umówiłyśmy się na daną godzinę.
-Będziesz mieszkała z SHINee?! Zazdroszczę Ci dziewczyno! Tylko, że oni mnie tam nie wpuszczą. – powiedziała markotnie.
-Ja zrobię tak, że wpuszczą. Kończę bo właśnie dojeżdżamy. Do zobaczenia – powiedziałam z uśmiechem i rozłączyłam się.
-Kto to? – zapytał Taemin z uśmiechem. Spodziewałam się bardziej, że to Onew zada to pytanie, ostatnio stał się bardzo ciekawski.
-Moja przyjaciółka Kasumi. Nie będziecie mieli nic przeciwko jeśli wbije do nas na próbę? – zapytałam z nadzieją w głosie.
-Jasne, że nie – Odpowiedział Bling a reszta mu przytaknęła. Gdy już znaleźliśmy się pod ich ogromną willą każdy wziął swoje torby i ruszyliśmy do środka. Onew od razu poinformował ochroniarzy, że przyjdzie Kasumi i jeszcze ktoś, ale nie usłyszałam kto, w sumie nie moja sprawa. Weszłam do środka i rozejrzałam się. Wnętrze było ogromne wszystko w tym domu było wielkie. Wolałam już nie pytać ile tu jest pomieszczeń, nie chciałam wiedzieć.
-Zaprowadzę Cię do twojego pokoju, rozpakujesz się i pójdziemy przećwiczyć choreografię – powiedział Taemin. Uśmiechnęłam się lekko i kiwnęłam głową. Poszliśmy po schodach na górę, później korytarzem w lewo i tak szliśmy do pewnego momentu. Taemin otworzył drzwi do jednego z pokoi.
-Oto twój nowy pokój, mam nadzieję że Ci się spodoba – powiedział z uśmiechem. Popatrzyłam do środka, pokój był ogromny ściany były zielone a sufit trochę jaśniejszy od koloru ścian, meble były ciemnobrązowe, a na podłodze leżała mata bambusowa.
-Jest cudowny – powiedziałam i weszłam do pokoju, położyłam torbę na podłodze i otworzyłam szafę.
-Mam nadzieję, że się nie pogubisz. Za pół godziny chcielibyśmy zacząć próbę – powiedział maknae
-Rozumiem, powinnam zdążyć się rozpakować i przebrać – odpowiedziałam a chłopak wyszedł. Zaczęłam się rozpakowywać. Miałam niemiłosiernie dużo ubrań, ale uwinęłam się ze wszystkim w dwadzieścia minut. Przebrałam się i zeszłam na dół.
-No to zapraszamy do piwnicy – zaśmiał się Key i całą ekipą ruszyliśmy do piwnicy gdzie jak się okazało znajdowało się ich prywatna sala taneczna. Minho włączył muzykę i zaczęliśmy powtarzać kroki. W pewnym momencie usłyszeliśmy głos
-Yumeko skubańcu wyłaź! – krzyknęła moja przyjaciółka.
-Ogłaszam przerwę – zaśmiałam się i ruszyłam na górę zobaczyłam moją przyjaciółkę, ale nie tylko ją.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz